Zespół Downa

Pokochać, nie pokonać

Rodzeństwo

Młodsze akceptuje starszego brata lub siostrę bezwarunkowo. Bez pytań i uprzedzeń. Starsze ma z tym większy problem. Oczywiście wszystko zależy od różnicy wieku, ale starsze rodzeństwo zawsze czuje się „poszkodowane”, gdy pojawia się młodszy konkurent lub konkurentka. Gdy jednak to nowo narodzone „coś” pochłania rodziców w 120%, a dodatkowo widzi, że rodzice są smutni, zrozpaczeni, nieszczęśliwi, starszy brat lub siostra mają o wiele poważniejszy problem. Przeżywają te same emocje co my, tylko nie do końca wiedzą dlaczego. Dlatego właśnie kluczowe są szczere i otwarte relacje pomiędzy rodzicami i starszymi dziećmi. W żadnym wypadku nie wolno ukrywać Zespołu Downa przed bratem lub siostrą. Oni i tak wiedzą, że coś jest bardzo nie tak, i jeśli będziemy ich oszukiwać, stracą do nas zaufanie. Jak ja to zrobiłam? Oglądałam z Aleksandrem książkę o człowieku, jego budowie, funkcjach. Wtedy powiedziałam mu, że Krystianek ma o jeden chromosom więcej niż wszyscy ludzie i z tego powodu będzie trochę inny niż wszyscy. On przyjął to ze spokojem. Powiedział nawet, że przecież ludzie są różni: Czarni, żółci, niscy, wysocy, grubi i chudzi – wszyscy są inni niż my, i co z tego? Tak więc szczera rozmowa o Zespole Downa jest niezbędna.

Wspólnego czasu nigdy nie będzie wystarczająco dużo, ale nie zapominajmy o takich chwilach, kiedy nasz starszak będzie miał nas tylko dla siebie. Można z tego zrobić stały rytuał, np. wieczorem „pół godziny z mamą lub tatą”. Coś na co dziecko zawsze może liczyć. Nie uniknie się ciężkich rozmów, żalu, pretensji, złości, ale należy potraktować je jak normalne etapy radzenia sobie z problemem, a nie patologiczne zachowanie. Pamiętajmy, że naszemu starszakowi jest równie ciężko jak nam, a może nawet trudniej, bo ona/on czuje, że na nic nie ma wpływu. Nie radzę angażować starszaka do rehabilitacji, opieki, czy edukacji malucha. Dzieci traktują takie zadania bardzo poważnie i głęboko przeżywają porażki. Aleks próbował nauczyć Krystiana różnych rzeczy, a gdy ten nie wykazywał zainteresowania, popadał w gniew i przygnębienie. Otrzymaliśmy nawet od psychologa listę zadań dla Aleksa do wykonywania z Krystianem – koszmarny błąd. Nie obarczajmy naszego starszaka Zespołem Downa młodszego brata lub siostry. Pozwólmy im stworzyć własne, niepowtarzalne relacje, a nie będziemy musieli martwić się o przyszłość naszych dzieci.